W naszych podstronach pojawiły się nowe posty zapraszam do czytania i komentowania. Pozdrawiam Nika
Recenzja filmu Saga "Zmierzch": Przed świtem. Część 1 (2011) Poza Chrisem Weitzem i jego "Księżycem w nowiu" producenci "Sagi Zmierzch" mieli do tej pory nosa do reżyserów. Zarówno Catherine Hardwicke, jak i David Slade potrafili wyssać z literackiego pierwowzoru to, czym od początku karmiła się ich twórczość. W przypadku Hardwicke były to rozterki nastolatków, Slade postawił na grozę. W efekcie i "Zmierzch", i "Zaćmienie", choć wiernie podążały za książkami Stephanie Meyer, opowiedziane były charakterystycznym dla obojga reżyserów językiem. Na ich tle Bill Condon prezentuje się jak hollywoodzki wyrobnik. Kręcił do tej pory zarówno horrory, musicale, jak i filmy biograficzne, z których ciężko byłoby wyłowić wspólny mianownik. "Przed świtem" to także kino stylu zerowego: trochę straszne, trochę wzruszające i trochę zabawne. Tylko bez (wampirzego) pazura. Czwarta i zarazem ostatnia część losów niezwykłej miłości par...
Komentarze
Prześlij komentarz